27 lipca 2011

"Bratnie dusze" Mike Resnick & Lezli Robyn

Historie o robotach zawsze wywoływały u mnie zaciekawienie. Od razu dodam, że nie jestem pasjonatem elektronicznych zatrzasków, spojówek i wszelkiego rodzaju śrubek. Nie zastanawiam się nad rozwiązaniami technicznymi ani tym bardziej nad antropologiczną doskonałością blaszaków. Źródłem mojej fascynacji są podobieństwa występujące pomiędzy człowiekiem a maszyną. Jakiś czas temu zdarzyło mi się nawet napisać na zbliżony temat opowiadanie. Wiem, wiem nie ta liga, ale od czego są marzenia?

Blade Runner w nowej formie?
To była pierwsza myśl, jaka zaświtała w mojej głowie po przeczytaniu tekstu Mike Resnick i Lezli Robyn z listopadowej Nowej Fantastyki. Bratnie dusze opowiadają o przyjaźni zapijaczonego stróża nocnego i rozstrojonego robota naprawiacza. Tylko nie myślcie, że autorzy odlecieli w kosmos i opisali nietypowy związek o podłożu seksualnym. Nic z tych rzeczy. Osią fabuły jest próba odkrycia zasad funkcjonowania człowieka przez maszynę, próba czysto rozumowego określenia ludzkich emocji. Podobnie jak w Łowcy androidów pojawiają się pytania odnośnie przyczyn innego postrzegania świata, o przyszłość współistnienia. Jednak jak już wspomniałem nie mamy do czynienia z kolejną sensacyjną przygodą, ale raczej z hołdem dla praw Asimova. W Bratnich duszach robot nie tylko nie staje w opozycji do stwórców, ale stara im się pomagać. I to nie z pozycji niewolnika ale istoty wolnej, świadomej obowiązków i praw. Świat, w którym poruszają się bohaterowie został ograniczony do terenów fabryki. Nie jest to jednak czynnik w jakikolwiek sposób ograniczający akcję opowiadania. Jego fabuła nie wymaga drobiazgowego przedstawienia rzeczywistości gdyż ma charakter filozoficznej dysputy rodem z dawnych czasów.

Nowa Fantastyka pozytywnie mnie zaskoczyła. Dawno nie czytałem tak dobrego opowiadania. Wciągające od początku, z zakończeniem nie będącym poniżej moich oczekiwań. Jeżeli miałbym się do czegoś przyczepić to do długości tekstu. Chętnie widziałbym przemianę Bratnich dusz w powieść.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz