04 maja 2012

"W kleszczach lęku" Henry James


Gdyby przyszło mi wytypować piątkę najciekawszych utworów, tematyką odpowiadających założeniom klasycznej "ghost story", na pewno wśród wyróżnionych nie zabrakłoby Henry'ego Jamesa i jego powieści – W kleszczach lęku. Ten amerykański prozaik, już za życia uznawany za wybitnego komentatora ludzkich zachowań i wnikliwego obserwatora rzeczywistości, w roku 1898 postanowił zmierzyć się z jednym z najbardziej wyrazistych motywów literackich w historii opowieści niesamowitych. Owocem tych starań jest wspomniana książka, której publikacja wywołała w ówczesnym pisarskim światku szereg dyskusji. Oryginalna – w odniesieniu do dotychczasowych dzieł amerykańskiego pisarza – tematyka powieści sprowokowała do sporów pomiędzy teoretykami literatury, wśród których nie zabrakło osób, za wszelką cenę negujących jakiekolwiek zapędy Henry'ego Jamesa do infantylnych historii o duchach. Zainteresowanie "wybrykiem" Jamesa podsycał dodatkowo fakt, iż autor kontrowersyjnej powieści uchodził do tej pory za twórcę hołubiącego w literaturze wyłącznie czysty realizm. Czytelnicy Henry'ego Jamesa byli przekonani, że autor należy do grona twórców twardo stąpających po ziemi. Rok 1898 wyprowadził ich z błędu.


Punktem wyjścia do historii o duchach jest przyjazd młodej guwernantki do ponurego wiktoriańskiego dworu, gdzie zostaje jej powierzona opieka nad sierotami, Milesem i jego siostrą – Florą. Na miejscu szybko wychodzi na jaw, że dzieci nie są do końca takimi idealnymi podopiecznymi, za jakich pragną uchodzić. Pod płaszczem posłuszeństwa i dziecięcej naiwności, dwójka rodzeństwa skrywa straszną tajemnicę. Guwernantka, będąca jednocześnie narratorem i jamesowym detektywem, rozpoczyna prywatne śledztwo, którego pomyślne zakończenie ma nie tylko przywrócić jej wiarę w świat materialny, ale również ocalić wychowanków.



Wspomniana "straszna tajemnica" to element, wokół którego autor rozbudowuje całą historię; idea spajająca konstrukcję utworu. Atmosferę tajemniczości potęgują dodatkowo opisy pomieszczeń oraz postaci przywodzące na myśl utwory prozy gotyckiej (Zamczysko w Otranto Horacy Walpole, Wichrowe wzgórza Emily Brontë), natomiast tytułowy "lęk" zostaje zobrazowany w dwójnasób. Zgodnie z regułami rządzącymi "ghost stories", uczucie strachu wywołuje u bohaterów i czytelników duch – w tym przypadku, zmarli opiekunowie Milesa i Flory. Oczywiście owe zjawy nie są w stanie przestraszyć współczesnego odbiorcy, ale poczucie grozy zdecydowanie wzmacniają działania głównej bohaterki, przejawiającej momentami objawy paranoi. Guwernantka bowiem jako jedyna zostaje bezpośrednio skonfrontowana ze zjawiskami nadprzyrodzonymi, przez co z dnia na dzień traci zaufanie do siebie i swoich racji. Brak wiary we własne zmysły, sekrety skrywane przez młodocianych podopiecznych oraz niejasne przeświadczenie o niebezpieczeństwie grożącym wychowankom, to wszystko sprawia, że bohaterka miota się wewnętrznie nie mogąc znaleźć wyjścia z zaistniałej sytuacji. Jamesowe "kleszcze lęku" utożsamiałbym właśnie z jej trudną i przerażającą sytuacją. W trakcie lektury zacząłem widzieć w guwernantce osobę osaczoną – z jednej strony przez zjawiska łamiące uświęcony porządek Natury, z drugiej przez dwulicowych podopiecznych – i właśnie, totalnie przerażoną.



Pod wieloma względami W kleszczach lęku to również znakomita lektura społeczno-obyczajowa. Osoby zaznajomione z prozą Henry'ego Jamesa odnajdą w książce większość cech definiujących powieść realistyczną z przełomu dziewiętnastego i dwudziestego wieku – począwszy od drobiazgowo przedstawionego miejsca wydarzeń, a skończywszy na ukazaniu problemów nie tyle jednostki, co konkretnej grupy społecznej. Piszę konkretnej grupy społecznej, gdyż uważam, że postać młodej guwernantki należy postrzegać nie tylko w kategoriach jednostki – z racji towarzyszących jej przeżyć, jednostki tragicznej – ale również jako reprezentantkę określonego środowiska społecznego. W tym przypadku, komentowanym przez Jamesa środowiskiem jest świat guwernantek oraz ich relacje z wychowankami. Henry James w powieści W kleszczach lęku, oprócz zaprezentowania intrygującej "ghost story", duży nacisk położył na wierne ukazanie zasad rządzących stosunkami ówczesnych guwernantek z ich podopiecznymi. Dwulicowość rodzeństwa oraz motyw z duchami, posłużył Jamesowi do zaprezentowania norm powszechnie akceptowalnych we wspomnianych kontaktach, oraz skrytykowania tych niedopuszczalnych. Czytając powieść wielokrotnie możemy natknąć się na luźne, lecz nie pozbawione znaczenia, uwagi odnośnie sposobów edukowania dzieci nie tylko pod kątem ściśle określonych przedmiotów, lecz także ogólnych zachowań w towarzystwie.



Siła powieści tkwi w umiejętnym połączeniu tradycyjnej "ghost story" z historią stricte obyczajową. Pisząc W kleszczach lęku, Henry James sprostał wymaganiom definiującym teksty grozy i udowodnił, że nawet przyprawiając czytelników o szybsze bicie serca potrafi równocześnie poruszać ważne tematy społeczne.

Katedra, 04.05.2012

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz