03 grudnia 2012

"Le voyage dans la Lune" (1902)


Spośród osób, które dokonaniami na stałe wpisały się w historię kinematografii należałoby wyróżnić żyjącego na przełomie dziewiętnastego i dwudziestego wieku francuskiego wizjonera, Georgesa Mélièsa. W roku 1896 „czarodziej ekranu”, jak bywał nazywany Méliès zachwycony wynalazkiem braci Lumière* wzbogacił repertuar swojego teatru o pokazy kinowe. Jednym z jego najwcześniejszych filmów był dwuminutowy Le Manoir du diable (Rezydencja Diabła) przez wielu krytyków uważany za pierwszy horror w dziejach kina ale za największe dzieło Mélièsa uznaje się Le voyage dans la Lune (Podróż na Księżyc) z 1902 roku.

Krótki, zaledwie czternastominutowy (rolka o długości około 825 m) film, to historia grupy naukowców, którzy za namową profesora Barbenfouillisa** postanawiają odbyć podróż na Księżyc. Podczas francuskiego kongresu astronomicznego powstaje plan, w myśl którego dzielni naukowcy (Nostadamus, Alcofrisbas, Omega, Micromegas i Parafaragamus) mają zostać umieszczeni w wielkim pocisku – jedno z pierwszych wyobrażeń na temat rakiet eksplorujących kosmos – a następnie wystrzeleni z równie dużej armaty. Tytułową podróż poprzedza m.in. prezentacja konstrukcji wspomnianej rakiety oraz oficjalna wizyta prezydenta. W końcu wystrzeleni naukowcy docierają do celu.*** Na miejscu zachwycają się niezwykłościami Księżyca oraz spotykają Selenitów, którzy zaraz potem porywają ich do swojego królestwa. Francuzi szybko odkrywają, że nieprzyjaciół można pokonać za pomocą dźgnięcia zwykłym parasolem. Uciekają z niewoli i zepchnąwszy rakietę z Księżyca, szczęśliwe wpadają do oceanu, przy okazji badając jego tajemnice.

Georges Méliès
Georges Méliès pracując nad filmem w swoim Théâtre Robert-Houdin był zarówno reżyserem, jak również producentem (budżet oscylował w granicach 10,000 franków), scenarzystą****, projektantem kostiumów i specjalistą od efektów specjalnych. Oglądając film warto o tym pamiętać, gdyż były to czasy, kiedy owe zawody dopiero raczkowały. Méliès współpracując z akrobatami z Folies Bergere (Selenici) oraz tancerkami z Châtelet Ballet (kobiety uruchamiające armatę) stworzył film uważany za pierwszy prawdziwy obraz science fiction, a wysiłek jaki włożył w ten projekt budzi podziw do dnia dzisiejszego. Na brawa zasługują także aktorzy, którzy odpowiednią pantomimiką – momentami bardzo żywiołową – umiejętnie oddali emocje ludzi biorących udział w taki wielkim wydarzeniu, jak podróż pierwszych ludzi na Księżyc.

To, co dla obecnego widza może wydawać się prostymi sztuczkami, dla Mélièsa było stawianiem pierwszych kroków po nieznanych sposobach kręcenia filmu; eksperymentowaniem ze współczesnymi mu technikami, jak nakopiowywanie obrazów, czy wzajemne ich przenikanie. Wzbogacenie Le voyage dans la Lune trikami charakterystycznymi dla wcześniejszych zajęć Mélièsa dało początek efektom specjalnym w dzisiejszym tego słowa znaczeniu. Prezentacja budowy rakiety, obraz przybliżającego się i tym samym powiększającego Księżyca, dym towarzyszący znikaniu Selenitów, jak również fabuła ewidentnie odchodząca od prezentacji życia codziennego***** to wszystko elementy, dzięki którym film Mélièsa odniósł ogromny sukces i stał się inspiracją dla wielu późniejszych twórców, m.in. Edwina Portera, reżysera The Great Train Robbery (Napad na ekspres).








* 28 grudnia 1895 roku Georges Méliès brał udział w pierwszym płatnym pokazie kinematografu. Projekcja miała miejsce w paryskim Salonie Indyjskim Grand Cafe, a wyświetlono wówczas m.in. La Sortie de l'usine Lumière à Lyon (Wyjście robotników z fabryki w Lyonie), L'Arroseur arrosé (Polewacz polany), L' Arrivée d'un train a la Ciotat (Wjazd pociągu na stację w La Ciotat).
** Profesora Barbenfouillisa zagrał Georges Méliès, niewymieniony w czołówce.
*** W filmie Georgesa Mélièsa Księżyc został przedstawiony, jako osoba antropomorficzna. Sławna scena – lądowanie rakiety w prawym oku Księżyca – bardzo dobrze oddaje komediancką osobowość reżysera, będącego również aktorem teatralnym i magikiem zabawiającym publiczność.
**** Scenariusz filmu został oparty na dwóch powieściach: De la Terre à la Lune (Z Ziemi na Księżyc) Juliusza Verne'a z 1865 roku oraz The First Men in The Moon (Pierwsi ludzie na Księżycu) Herberta G. Wellsa z 1901 roku.
***** Do czasu powstania Le voyage dans la Lune większość filmów podejmowała tematykę związaną z życiem codziennym. Georges Méliès zaproponował zupełnie coś innego – czystą fantazję, film nakręcony wyłącznie dla rozrywki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz