28 maja 2017

"Złota Podkowa" Dashiell Hammett


Stany Zjednoczone tuż przed wielkim kryzysem gospodarczym. Wzrost bezrobocia i włóczęgostwa, spadek zainteresowania legalnymi źródłami utrzymania, zwiększająca się liczba wszelkiego rodzaju kanciarzy, złodziejaszków i ludzi wierzących w łatwy zarobek dzięki ruletce.

Opowiadanie Złota Podkowa (The Golden Horseshoe) to typowa dla Hammetta historia detektywistyczna osadzona w Ameryce właśnie połowy lat dwudziestych minionego wieku. Bohaterem opowieści jest funkcjonariusz Kontynentalnej Agencji Detektywistycznej podejmujący się odnalezienia zaginionego mężczyzny nazwiskiem Ashcraft. Proste początkowo zadanie z czasem coraz bardziej się komplikuje. Zleceniodawca ginie w tajemniczych okolicznościach, na horyzoncie pojawiają się narkotyki, barowi wykidajła oraz nieobliczalna kobieta. Całość spowijają opary podrzędnych spelunek z podrzędnymi klientami drzemiącymi na podrzędnych stolikach.

Czytelnicy przepadający za opowieściami rodem z Wielkiego Snu (The Big Sleep) Raymonda Chandlera nie powinni być rozczarowani. Złota Podkowa pomimo niezbyt skomplikowanej historii prezentuje się bardzo przyzwoicie, właśnie z uwagi na tło wydarzeń – zarysowane bardzo wyraziście – oraz głównego bohatera, będącego poniekąd protoplastą sławnego Sama Spade’a. Dodatkowo, dobre wrażenie robi Lala, tj. skrzyżowanie dziewczęcej wersji femme fatale z Julie Lawry, jednej z negatywnych bohaterek z Bastionu Stephena Kinga. Jej temperament i pociąg do szkockiej, ostry nóż schowany pod sukienką i zabójcze przywiązanie do Ashcrafta zarazem przeraża i fascynuje. Szkoda, że Hammett tak mało miejsca jej poświęcił.





"Aliens vs. Predator vs. Terminator" / Dark Horse Comics 2000


Osoby odpowiedzialne za pomysł na niniejszą historię powinny dostać medal 😊 Nie dlatego, że scenariusz komiksu jest wybitnie intrygujący, ale z uwagi na sam pomysł połączenia losów popkulturowych gigantów dwudziestego wieku. Predator walczący z Terminatorem? Obcy ratujący siebie i… ludzkość przed zagładą ze strony Skynetu? Tego nie było i prawdopodobnie nie będzie nawet w najbardziej zwariowanym filmie.

Jeżeli kogoś ciekawi, co działo się z Ellen Ripley albo Annalee Call po ich ucieczce ze statku USM Auriga (Obcy. Przebudzenie) nie zawiedzie się sięgając po „Aliens vs. Predator vs. Terminator”. Mark Schulz rzuca bohaterki w wir walki nie tylko z Obcymi, ale również z machinami Skynetu, którego historię opowiada sam John Connor 😊 Ellen wojując ze wspomnianą gromadką spotyka także kosmicznych myśliwych – Predatorów – z którymi zawiera tymczasowy sojusz. Coś pięknego!

Historia porywa od pierwszych stron i trzyma w napięciu do samego końca. Przemowy Annalee Call o konieczności ratowania rodzaju ludzkiego trochę stopują akcję, ale stanowią dość sensowny przerywnik pomiędzy kolejnymi potyczkami. Oprawa graficzna do zniesienia, choć początkowo miałem problem z przyzwyczajeniem się do trochę innej Ripley. Jeżeli miałbym wskazać najfajniejszy moment w komiksie to byłaby to wizyta Ellen na statku Predatorów. Sceny, w których próbuje się z nimi porozumieć albo jej zrezygnowanie, kiedy dostrzega ich laboratorium, bezcenne 😊