28 maja 2017

"Aliens vs. Predator vs. Terminator" / Dark Horse Comics 2000


Osoby odpowiedzialne za pomysł na niniejszą historię powinny dostać medal 😊 Nie dlatego, że scenariusz komiksu jest wybitnie intrygujący, ale z uwagi na sam pomysł połączenia losów popkulturowych gigantów dwudziestego wieku. Predator walczący z Terminatorem? Obcy ratujący siebie i… ludzkość przed zagładą ze strony Skynetu? Tego nie było i prawdopodobnie nie będzie nawet w najbardziej zwariowanym filmie.

Jeżeli kogoś ciekawi, co działo się z Ellen Ripley albo Annalee Call po ich ucieczce ze statku USM Auriga (Obcy. Przebudzenie) nie zawiedzie się sięgając po „Aliens vs. Predator vs. Terminator”. Mark Schulz rzuca bohaterki w wir walki nie tylko z Obcymi, ale również z machinami Skynetu, którego historię opowiada sam John Connor 😊 Ellen wojując ze wspomnianą gromadką spotyka także kosmicznych myśliwych – Predatorów – z którymi zawiera tymczasowy sojusz. Coś pięknego!

Historia porywa od pierwszych stron i trzyma w napięciu do samego końca. Przemowy Annalee Call o konieczności ratowania rodzaju ludzkiego trochę stopują akcję, ale stanowią dość sensowny przerywnik pomiędzy kolejnymi potyczkami. Oprawa graficzna do zniesienia, choć początkowo miałem problem z przyzwyczajeniem się do trochę innej Ripley. Jeżeli miałbym wskazać najfajniejszy moment w komiksie to byłaby to wizyta Ellen na statku Predatorów. Sceny, w których próbuje się z nimi porozumieć albo jej zrezygnowanie, kiedy dostrzega ich laboratorium, bezcenne 😊




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz